2014-03-13 Bass Me In vs dub techno

Nowym podcastem w Bass Me In odejdziemy na chwilę od typowo parkietowej muzyki. Głównymi postaciami miksu będą polscy reprezentanci sceny dub techno dot dot, oraz Mech (za który odpowiedzialni są Mateusz Wysocki oraz Michał Wolski). Pretekstem dla miksu jest niedawno wydany album dot dot’a City Animal oraz debiutancka ep’ka Mchu Plaits. City Animal przynosi prawdziwe brzmieniowe bogactwo zanurzone w stylistycznej niejednoznaczności. Z kolei Mech ma bardziej parkietowy rodowód, jednak ze względu na ilustracyjny charakter tego, co rozgrywa się w tle zrytmizowanego pulsu bardziej skłania do skupionego słuchania, niż tanecznego szaleństwa.

Oba wydawnictwa po raz kolejny dowodzą, że rodzima scena dub techno, to w tej chwili najmocniejsza i najbardziej innowacyjna pozycja na świecie. Dub’owi producenci z Polski wciąż potrafią zaskakiwać i daleko im do rozmytego i mdłego dubpopu, którego „wybitnym” reprezentantem jest chociażby Fingers In The Noise albo label Silent Season.

1. Dot Dot – I am surrounded (intro)
2. Dot Dot – You know where I am (intro)
3. Dot Dot – I am alone (ghost fighting) (intro)
4. Dot Dot – City Animal
5. Dot Dot – Hide me
6. Dot Dot – You know where I am
7. Dot Dot – I am alone (ghost fighting)
8. Dot Dot – I am surrounded
9. Mech – Plaits
10. Mech – Short Story
11. Mech – Stir
12. Mech – Rosa

The music we’re playing is not for commercial purposes. If you like it please support the artists by buying their records.

  • eterneth

    dubpop ? https://www.youtube.com/watch?v=mIUmbOfv67A finger in the noise. rozmyty dub tu jest tylko gdzie ten pop ? a sama innowacyjność w tym kawałku jest na poziomie „przesunięć” w aranżacji i rytmie, tylko posłuchaj dokładnie.

  • hej. dzięki za komentarz. „dubpop” powinienem dać w cudzysłów, żeby podkreślić przerysowanie znaczenia. „pop” w tym przypadku, zresztą sam to zauważyłeś, jest nacechowany negatywnie i rozumiem go jako element odpowiedzialny za degenerację gatunku (najbliższy przykład jaki mi przychodzi do głowy to brostep vs dubstep). utwór, który przywołujesz wcale mnie nie przekonuje, co więcej jest doskonałym przykładem na to, co mam na myśli pisząc „dubpop” (albo chociażby ostatnia płyta yagya, która wpisuje się w podobną formułę). „muzyka” FITN zatraciła w moim odczuciu źródłowy radykalizm dub techno. to jest pójście na łatwiznę. dobrym przykładem radykalizmu i innowacji może być to: https://soundcloud.com/subsquared/ssq02-craig-mcwhinney-system-1