Let’s escape to the new world! Presscress by Jurasze (set techno)

Nowy set w wykonaniu Jurasze – „Let’s escape to the new world!”

Marcin Juraszek aka Jurasze to mówiąc w skrócie obiekt instytucja. Członek zahibernowanej, niezależnej formacji teatralnej Scena Witkacego. Autor opracowań muzycznych do teatralnych spektakli  takich jak: „Zabawy pod kocykiem”, „Wasza wolność jest nasza decyzją”, „Prawy, lewy na obcasie”, „NYC boy”, „Luksemburg 18m2”, „Beniowski”, „Wujek z luandy”, „Z rodziny Iglaków”.

Pozytywnie wkręcony w nawracanie ludzi deep-housową estetyką. W czerwcu 2010 r dołączył do !fair play, który współtworzą Vitek Jansky, Petter von Coil oraz Pomada-Mix (aka koza z nostra). Częsty gość na wrocławskich imprezach z cyklu !lectric play.

Posłuchaj więcej setów z serii !lectric play

W ostatnim czasie sety Jurasze dryfują w kierunku kwaśno-słodkich mgławic techno, przewrotnie eksponując zawieszenie pomiędzy tym co w techno niebanalne i dzikie a tym co łagodne i tajemnicze. Marcin jest zdeklarowanym wyznawcą melodramatic techno i neo popu.

 

Enjoy the new showcast !!!

————————————

The music we’re playing is not for commercial purposes. If you like it please support the artists by buying their records.

acid house, deep house, deep techno, Download, house, Jurasze, lectric play, neo pop, Podcast, Scena Witkacego, Sety, techno

About vitek_jansky

26 latek z Piły obecnie mieszkający we Wrocławiu. Od kilku lat mocno zaangażowany w zajmowanie domowej przestrzeni kolejnymi vinylami. Kiedy pierwszy raz trzymał w rękach vinylowy soundtrack z Shaft'a, który nie tylko był potężnym osiągnięciem Isaac'a Hayes'a, ale też genialnie odzwierciedlał to co w latach 70tych było najlepsze, poczuł coś, co przerodziło się w prawdziwa pasję. Funk, soul i jazz to początki fascynacji vinylami i nie tylko. Później mała knajpa w Pile - legendarna, nieodżałowana Chimera. Tam właśnie zaczęło się łączenie numerów w bardziej lub mniej sensowną całość. Gdzieś w okolicach 2005 roku, Vitek natknął się na osobę, która w dużej mierze pomogła mu odnaleźć się w potężnym świecie elektroniki. Nie był to ksiądz ani katechetka, ale Piotrek Siegert, szerzej znany jako Petter von Coil. W tym momencie na poważnie ruszyły się dla Vitka czasy house'u, techno i electro. Zaczynając od brytyjskiej sceny progressive, poprzez nieco cięższy francuski tech-house i niemieckie electro, gdzieś między tribal, a funky techno, sięgając czasem do deep house'u, po to żeby wskoczyć na dźwięki minimal, Vitek wypracował styl grania, w którym teraz czuje się najlepiej. Jest to mieszanka sięgająca daleko poza sztywnie określony gatunek, na którą przepis wygląda mniej więcej tak: garść amerykańskiego deep techno należy wrzucić do gotującego się Kompaktu, jednocześnie dodając trzy łyżeczki Villalobosa, żeby smak był delikatniejszy; całość przyrządzać od 2 do 16 godzin dodając trochę Ame i Alex’a Attias, natomiast jeśli zdarzy się przesadzić z surowym Berlinem, wtedy najlepiej zneutralizować Black Compost’em albo świeżymi gałązkami Oslo Records; podawać na deep house’owym talerzu z dodatkami - najlepiej smakuje Carl Craig i Henrik Schwarz; na deser Diynamic Music z domieszką południowo-amerykańskiego aromatu. Od kilku lat Vitek jest rezydentem wrocławskiej Drogi do mekki, która przez pewien czas służyła Vitkowi jako trzeci dom, nie wliczając w to dworca i okolicznej budki z knyszą. Udało się też Vitkowi ruszyć z graniem do innych klubów, takich jak Eskulap (P-ń), Kukabara (P-ń), Stare Kino (P-ń), Luzztro (W-wa), Vinyl Bar (Łódź), Inq (K-ce) i jeszcze kilka innych równie dobrych miejsc, których nazw nie sposób zapamiętać, ale było fajnie. Z różnym skutkiem Vitek uczestniczył, tworzył oraz współtworzył grupy dj’ów i tancerzy, zwane spółdzielnią lub tez anglojęzycznym „crew”. Najsolidniejszym kolektywem okazał się Lectricfrost, założony z cudownym Mahometem, potwierdzony i zaprzysiężony na wielu afterach, który mimo emigracji Mahometa, pozostał aktywny. Największym dotychczasowym „imprezowym” osiągnięciem Vitka jest powołanie do życia w 2007 roku cyklu imprez !lectric play w Drodze do mekki, na który udało się Vitkowi zaprosić, takich artystów jak Aril Brikha (Szwecja), Dave Tarrida (Hiszpania), Deadbeat (Kanada), Sleeparchive (Niemcy), Jay Shepheard (Anglia), Metope (Niemcy) czy Sweet n Candy (Niemcy). Oprócz tego, nie wiedzieć czemu, Vitek załapał się na support przy kilku kolejnych ciekawych artystach, takich jak Swayzak (K7), Jacek Sienkiewicz (Recognition), Fetisch (Gigolo), Apparat (Shitkatapult), Noze (Get Physical), Jeff Samuel (Poker Flat), Lawrenc (Kompakt/Dial), Matthias Tanzmann (Moon Harbour), Oliver Hacke (Traum), Riley Reinhold (Trapez), SLG (Trenton), Narcotic Syntax (Perlon) oraz pogrywał również z polskimi dj’ami i producentami. Ważnym etapem na drodze muzycznej Vitka było poznanie Ojca-Założyciela Radia-Alternator, słodkiego Bartka ukrywającego się pod złowieszczą ksywą „Koza z Nostra”. To dzięki Bartkowi poszły pierwsze dźwięki w Internet. Główna dewiza, która podążała bezlitośnie za Vitkiem podczas grania i organizowania imprez, brzmiała: „Jeszcze nie kończymy”!...zobaczymy jak długo.
View all posts by vitek_jansky →