Stéphane Mallarmé „Rzut kośćmi nigdy nie zniesie przypadku”

 

Kolejnym tytułem, który zostanie zaprezentowany w dziale „Liberatura„, będzie wyjątkowa pozycja w literaturze (i liberaturze) – poemat Stéphane’a Mallarmé’a Rzut kośćmi nigdy nie zniesie przypadku. Poemat, który zapisał się w historii niezwykłym układem typograficznym i nowatorskim sposobem myślenia o tekście. Można powiedzieć, że Rzut kośćmi… w pełni zrealizował założenia, jakie Zenon Fajfer stawia książkom liberackim i, z perspektywy czasu, stanowi wręcz punkt wyjścia, antycypację liberatury. By jednak dokładniej przedstawić myśli i twierdzenia zapisane powyżej, najlepszym rozwiązaniem będzie sięgnięcie po obraz poematu, wsparty informacjami dotyczącymi kontekstu w jakim powstawał.

photo by Paweł Kamiński

Pierwsza publikacja Rzutu kośćmi… miała miejsce na łamach czasopisma „Cosmopolis” w 1897 roku. Niestety ze względu na ograniczenia wynikające z formatu oraz objętości czasopisma, poemat nie został wydrukowany we właściwej postaci. W wydaniu tym nie uwzględniono likwidacji podziału na strony verso i recto, umieszczając tekst na powierzchni jednej strony zamiast na dwóch, niemniej już wtedy poemat ukazywał rewolucyjne podejście do tekstu, a to za sprawą niespotykanych dotąd w poezji technik typograficznych – wykorzystania kilku rodzajów i wielkości czcionek oraz nietypowego rozmieszczenia tekstu. Dopiero po śmierci autora w 1914 roku, ukazała się wersja Rzutu kośćmi… dokładnie stosująca się do wskazówek Mallarmé’a, w której przywrócono właściwy kształt poematu.

photo by Paweł Dunajko

Na dwudziestu jeden stronach znalazł się tekst – o różnym stopniu natężenia słów, o różnej wielkości kroju pisma i jego układzie na poszczególnych stronach. Rezygnacja z wyraźnie zaznaczonej podmiotowości, na którą pierwotnie miała by wskazywać treść poematu (przewrotnie można powiedzieć, że treścią w Rzucie kośćmi… jest materialny aspekt tekstu, jego litera), usunięcie się autora w cień bieli kartki, zostawia czytelnika samego z percepcją tekstu w całej jego przestrzennej rozciągłości. Dzięki wykorzystaniu takich rozwiązań, udało się zaburzyć klasyczną formę wiersza, zmuszając odbiorcę do odnajdywania sensu poprzez własne próby, pomyłki i starania.

photo by Paweł Dunajko

Struktura poematu rozkłada się na wielu poziomach, odwołując się między innymi do synestezji, wspierając język muzycznymi intuicjami (układ tekstu miał stanowić analogię partytury i jej zapisu), będąc zmysłowym wyrażeniem wirtualności doświadczenia i tego, co obecnie moglibyśmy przypisać projekcjom multimedialnym i występom vj’ów. Ówczesne ograniczenia technologiczne nie pozwalały Mallarmé’owi nawet pomyśleć o tym w taki sposób, to jednak kluczowym dla tej współczesnej interpretacji odbioru dzieła, może być fragment relacji Paula Valéry’ego (zaczerpnięty z wprowadzenia do Rzutu Kośćmi…: „NICOŚĆ I CZCIONKA”), z chwili w której Stéphane Mallarmé zaprezentował mu poemat: „Wydawało mi się, że zobaczyłem oblicze myśli, po raz pierwszy umieszczone w naszej przestrzeni… Tu, naprawdę, rozciągłość przemawiała, marzyła, rodziła z siebie formy czasowe. Oczekiwania, zwątpienie, skupienie stały się czymś widzialnym. Mój wzrok miał do czynienia z wcielonym milczeniem. Z łatwością przyglądałem się nieuchwytnym chwilom: ułamek sekundy, w którym pojawiała się, rozbłyskała i znikała idea: atom czasu, zalążek psychologicznych epok i nieskończonych konsekwencji, wydawały się wreszcie czymś realnie istniejącym, otoczonym nicością, która nabrała realnych kształtów. (…) Tu, na tym papierze, nie wiem jaki błysk ostatnich gwiazd drżał nieskończenie czysto w tej międzyświadomej pustce, gdzie, niczym materia nowego rodzaju, pogrupowana w zbiory, smugi, systemy, współistniało Słowo! (…).” Specyficzny sposób prezentacji i doświadczenie naoczności materii tekstu dzięki Rzutowi kośćmi…, jest (być może) zapowiedzią tego-co-stwarza „elektroniczny” poemat Zenona Fajfera Ars poetica , i którego odczytywanie mogło by być dla nas adekwatnym (teraźniejszym) odzwierciedleniem odczuć Valery’ego, kiedy oglądał prezentowany mu przez Mallarme’a Rzut kośćmi… Jednak Ars poetica to również rozszerzenie idei liberatury o nowe medium, cyfrowe środowisko pod postacią e-liberatury, dla której wirtualna przestrzeń w jakiej została ukształtowana jest jej elementem konstytutywnym.

photo by Paweł Dunajko

Redaktorzy polskiego wydania Rzutu kośćmi… Zenon Fajfer i Katarzyna Bazarnik, dołożyli wszelkich starań, by układ i format poematu były wiernym przekładem oryginału. Trzeba też wspomnieć, że nie jest to pierwsze polskie wydanie Rzutu kośćmi…, ale jedyne, które w pełni zrealizowało założenia stawiane przez samego autora. Co ciekawe, do naszej dyspozycji książka została przygotowana w wersji dwujęzycznej oraz dodano do niej również wersję poematu z czasopisma „Cosmopolitan”, dzięki czemu możemy zobaczyć jak niezwykle istotną kwestią jest wierne oddanie postaci tekstu liberackiego.

photo by Paweł Dunajko

Przygotowany miks z okazji Rzutu kośćmi…, stanowił pretekst do zmierzenia się z poematem jako zapisem nutowym, bądź (z tej możliwości skorzystałem ja) graficzną notacją. W miksie wykorzystałem fragmenty muzyczne: BJ Nilsena, Carstena Nicolaia, Fennesza, Hitoshi Kojo, Matthieu Ruhlmanna, Orena Ambarchi, Pierre’a Gerarda, Sawako, Yannicka Dauby’ego. Każdy z użytych sampli został przyporządkowany innemu krojowi bądź wielkości pisma (np. największej czcionce przypadł dźwięk najniższy, z kolei najmniejszej przeznaczyłem „dźwiękowe drobiny”) oraz był rozmieszczony na płaszczyźnie brzmieniowej według położenia na stronie (lewej lub prawej).

 

Stéphane Mallarmé (1842-1898) – francuski poeta, teoretyk sztuki i krytyk literacki uważany za najwybitniejszego przedstawiciela XIX-wiecznego symbolizmu; kojarzony również z dekadentyzmem oraz parnasizmem szkoły Charlesa Leconte de Lisle’a. Tłumacz liryki Edgara Allana Poego na prozę poetycką.

Mallarmégo jako konstruktora „poezji czystej” powszechnie uznaje się za prekursora liryki współczesnej (min. awangardy, surrealizmu czy kaligramu), jednego z najbardziej nowatorskich twórców literatury XIX wieku, a nawet – najbardziej znaczącego poetę nowoczesnego. Jego twórczość określana bywa mianem liryki skupienia słów, estetyki pustki oraz alchemii słowa.

Linki:
www.liberatura.pl
www.pl.wikipedia.org
www.ha.art.pl

Reklama