MUSICA ELECTRONICA NOVA: WTOREK 17.05 “Akusmonium” Opera Wrocławska

Druga część prezentacji muzyki akuzmatycznej oraz systemu nagłośnienia Acusmonium odbyła się w Operze Wrocławskiej, miejscu wyjątkowym jeśli chodzi o pokazanie możliwości przestrzennych „konkretnego” brzmienia w jego środowisku. W pierwszej części wykonano utwory Françoisa Bayle’a, Pierre’a Jodlowskiego, Daniela Teruggiego, Benjamina de la Fuente oraz Eugeniusza Rudnika. Można powiedzieć, że była to mieszanka klasyki reprezentowanej przez Bayle’a (pomysłodawcy Acusmonium), czy Rudnika (jednej z najważniejszych postaci Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia), z nowym spojrzeniem na muzykę współczesną uosabianym przez Jodlowskiego i de la Fuente.

Pomijając te bardziej „klasyczne” utwory, cechujące się niezbyt spektakularną i nowatorską formułą, tym który zwrócił moją uwagę był Music, Violence and others stories Jodlowskiego; propozycja, wprowadzająca do muzyki współczesnej wiele elementów nieakademickich, próbując łączyć ze sobą te dwie tradycje. Zresztą Jodlowski niejednokrotnie już podczas trwającego festiwalu udowadniał, że nie boi się podejmować ryzyka, wykraczając w swoich kompozycjach poza przyjęte ramy.

Moim kolejnym (oprócz Jodlowskiego) odkryciem tego festiwalu jest Benjamin de la Fuente, za sprawą mistrzowskiego wykonania swojego utworu Outside / Virage. Nie zabrakło tutaj dramaturgii i ciągłego napięcia, niesamowitej wręcz wirtuozerii i niezwykle trudnych do zagrania fraz. Preparowane dźwięki przypominające jazgot gitary elektrycznej, różnorodne zniekształcenia materiału wyjściowego w czasie rzeczywistym, zacieranie śladów kolejnym ruchem smyczka, bądź użyciem jednego z efektów, to wszystko sprawiło, że było to jedno z najlepszych wykonań jakie słyszałem podczas tegorocznego MEN.

Druga część zaplanowanych na ten dzień wykonań, również przyniosła wiele ciekawych utworów. W szczególności mogły się podobać występy Diego Losy z beatboxerem Rewindem, podczas którego w finezyjny sposób doszło do fuzji ludzkiego głosu (human beatbox) z muzyką współczesną. Specyficzna hip-hopowa artykulacja Rewinda doskonale wpisywała się w elektroniczne tło generowane przez Diego Losę.

Kolejną interesującą pozycją tego wieczoru było wykonanie utworu Katarzyny Głowickiej Turbulence. Dwoje artystów na scenie obsługujących fortepian i elektronikę przypominało słynny duet Ryuichiego Sakamoto z Alva Noto. Skojarzenie nieprzypadkowe, ponieważ wygrywane dźwięki oraz wizualizacje pojawiające się na ekranie, były niezwykle zbliżone do estetyki zapoczątkowanej przez japońskiego kompozytora z niemieckim twórcą eksperymentalnym.

Finałowym występem był perfomance eRikaEm, jednego z czołowych poszukujących turntablistów. eRikm to ważna postać w muzyce improwizowanej, występujący z wieloma kultowymi artystami sceny free improv, takimi jak Otomo Yoshihide, Dieb 13 czy Michel Doneda. Jego nagrania wydawały znane labele muzyki eksperymentalnej: Room 40, Musica Genera, Erstwhile Records.

Podczas swojego występu eRikm przedstawił całkowicie odmienne podejście do gry na gramofonach, niż to jakie prezentują hip-hopowi dj’e. Jego strategie poruszały się jakby na wskroś przyjętym schematom, koncentrując się na możliwościach akustycznych, jakie można uzyskać z gramofonu postrzegając go jako całość, a nie tylko ograniczając się do wirtuozowskiego wykorzystania płyty vinylowej. To była swoista fenomenologia wykorzystania gramofonów, formalna podróż w kierunku zgrzytów, trzasków i nadmiernie przyspieszonego RPM’u. Wydarzenia na scenie zmieniały się w błyskawicznym tempie, przeskakując z jednego motywu w drugi, z prędkością zbliżoną do fruwających za plecy performera vinyli. Kolejny świetny występ na festiwalu.

Druga część Akusmonium była wydarzeniem zdecydowanie lepszym od poniedziałkowego. Różnorodność utworów oraz wykonań, sprawiła, że zarówno wielbiciel bardziej tradycyjnych form, jak i tych najnowszych mógł poczuć się usatysfakcjonowany.

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklama